Dni 32-37

No siemka! Początek listopadowego opisu, oraz… początek piątego miesiąca zimnych pryszniców (woda coraz chłodniejsza na szczęście)!
Podsumowanie czterech miesięcy „zimnej wody”:
Ze swojej strony polecam zimne prysznice każdemu :). Czy to straszne? Tylko na początku! Po pewnym czasie umysł się przyzwyczaja, a zimne prysznice tylko nas radują (no chyba, że tylko mnie, ale widocznie jestem dziwny). W internecie sami możecie poczytać o pozytywnych skutkach… polewania zimną wodą? Drogie Panie kieruję to także do was. Pokażcie waszą moc! (Serio na początku jest trudno maksymalnie, ale zachęcam). Jeśli interesuje was czy uświadczyłem pozytywnych efektów po tych czterech miesiącach to: pewnie! Na przykład taki zimny prysznic daje bardzo dużo pozytywnej energii i właściwie to jest pewnego rodzaju odpoczynkiem dla umysłu!
Podsumowanie sześciu dni listopada:
Czy ja wiem, żeby coś się zmieniło… A! Będąc ostatnio w lumpie kupiłem dwie książki po angielsku i jedną z nich, czyli „The Da Vinci Code” zamierzam przeczytać. Anny Kareniny nawet nie będę próbował… choć może kiedyś! Oprócz tego zamówiona nokia sprawuje się wyśmienicie, tj. dobrze mnie słychać, no a poza tym jest ładna, minimalistyczna i nie angażuje na dłuższe posiedzenia.
Strona:
Dodałem na stronę sekcję z „Wyzwanie-Czytanie” (no i jeszcze podsumowanie październikowego wyzwania!). Nic to specjalnie ciekawego… ale czytajcie! Choćby tylko kilka stron dziennie… Próbowałem także opcji „Newsletter”, ale wymaga to dopracowania i na razie usunąłem taką możliwość. Kontakt do mnie dostępny w menu!
Inne: 
Zachęcam do czytania o Rzeczach Zwykłych (poniżej). Jeśli moglibyście jakoś skomentować… nie wiem jakie odczucia budzi takie pisanie! Feedback, please!
Kontynuuję także tworzenie art. Odszukałem inspirację i dzięki niej mogę tworzyć! A poza tym: „Wstaję, by działać!” i wam też polecam takie podejście… czyste szczęście!
TO BE CONTINUED…