Dzień 27

Siema!

O czym chcę wam napisać? O tym, że telefon wstrzymuje działanie! Ciągle przy ciele, ciągle w ręce. Jak tu coś robić skoro telefon wiecznie nas obserwuje?

Przeszkadzał mi w działaniu. Podczas każdej czynności przerwa – trzeba odpisać (no może nie było, aż tak strasznie). Sama już myśl o tym, że bez rzeczy zewnętrznej będziemy jacyś tacy wybrakowani… czy to nie dziwne?

My jako ludzie już teraz jesteśmy w pełni. Komunikacja przez to małe (no, niekiedy duże) urządzenie to tylko marna podróba interakcji międzyludzkiej! Czy nie było irytacji w związku z odebraniem nas inaczej, niż zamierzaliśmy? Nawet emotki każdy interpretuje po swojemu… jak tu żyć? Czy nie było tak, że rozmawiając z kimś i słysząc jego głos, nie spadał nagle jakby kamień z serca? My jednak przyzwyczailiśmy się do tej nieludzkiej i wybrakowanej współpracy…

Log: usunąłem reklamę ze strony. Pracowałem też nad pewnym projektem, który zobaczy tylko jedna osoba!

Mój zegarek odmówił działania. Najpewniej obraził się na kolejną w swoim życiu, automatyczną zmianę czasu. Do jutra!

P.S. Porządkowanie jest istotne, bo daje nam to co potrzebne. Porządkując na bieżąco masz tak naprawdę z górki…