Dzień 39

Drodzy czytelnicy,
NIE POLECAM WYBIERAĆ SIĘ NA DZIESIĘCIOGODZINNĄ PODRÓŻ PO LASACH I GÓRACH W VANSACH, ZE ZNIKOMĄ ILOŚCIĄ JEDZENIA, ORAZ NIE POLECAM ZBACZAĆ PRZEZ OMYŁKE ZE SZLAKU I WYCHODZIĆ ZA JAKIMIŚ GROCHOWCAMI NADRABIAJĄC PRZY TYM DROGĘ DZIESIĘCIOMA KILOMETRAMI (tak w gwoli wyjaśnienia). Było epicko! Ale to już na jutro!
(Wow miało być dużo… Sorry, zmęczenie!).