Dzień 45

Z moich przemyśleń wynika, że listopad nie jest, aż tak dynamiczny jak październik i… to jest zupełnie w porządku! Niejako kopia, lecz również istotna. W zasadzie już nie wyzwanie! Po prostu kontynuacja mojego życia, lecz tym razem bez mojego iphona i facebooka. Zmiany z reguły są raczej widoczne dopiero w długim okresie czasu. No i może tak dużo dynamiki ten miesiąc w sobie nie posiada (w sumie to dopiero niecała połowa!), ale i tak jest on pełen nowych doświadczeń i zmian. Małe niuanse zwielokrotnione stają się czymś istotnym!

Aktualnie moim głównym celem jest odejście od znanej mi formy korzystania z komputera. Pracuję nad usunięciem tego co niepotrzebne i zaadoptowaniu <PC> na nowo. Dzięki temu komputer stanowić będzie jedynie narzędzie, a nie smartfon nr.2. Wyzwanie bez maca może leży gdzieś przede mną, ale dopiero w grudniu! Te dwa jesienne miesiace razem stanowić będą pewnego rodzaju całość, po której przyjdą zmiany, zmiany, zmiany…

Liczę na to, że uda mi się doprowadzić stronę do pewnego rodzaju… perfekcji? Poprzedni format (ten całkiem jeszcze aktualny) był (jest?) trochę zasobożerny! Tak naprawdę dopiero poznaję narzędzie. z którego korzystam. Powoli do przodu!

Nowe Wyzwanie

Tak sobie myślę i wydaje mi się, że zrobienie sobie przerwy od korzystania z komputera w ostatnim miesiącu tego roku będzie idealnym dopełnieniem wszystkiego co robię! Zastanawia mnie co bym robił… Zobaczymy!

P.S. Czy obecna forma czytania wpisów jako osobnych stron jest zadowalajaca? Czy może czegoś brakuje? Może wolno się ładuje to wszystko, albo coś jeszcze… Jeśli tak to napisz mi proszę!