Dzień 58

Siemka! 

30 listopada wyłączam komputer, pakuję go i chowam głęboko! Grudzień bez komputera. To będzie super zwieńczenie roku! Październik uważam za przełom, natomiast listopad to okres przejściowy. Może to wszystko zmierzało do tego grudniowego wyzwania? Co ja będę robił? Czy znajdę sobie jakieś zajęcie, a może znajdę „telefon 3.0”? Może okaże się, że moja produktywność bardzo wzrośnie, lub w ogóle niewiele się zmieni?

Trzymam się tego co zrobiłem i przywiązuję uwagę do nieistotnych rzeczy. To tworzenie iluzji! Najważniejsze to wyjść poza swój schemat myślowy. Wyjść poza własne ograniczenie, przywiązanie i niechęć. Wówczas następuje rozwój!

Wieczorny brak internetu wypełnił spokój w moim chaosie. Odnalazłem ciekawą opcję w systemie, o której wcześniej nie wiedziałem, a której bardzo potrzebowałem. Teraz moje korzystanie z tego małego urządzenia będzie dużo bardziej „zoptymalizowane”. Dodatkowo policzyłem z ciekawości i okazuje się, że z mojego iphona śmiało mógłbym usunąć 15 aplikacji, których przedtem przecież „potrzebowałem”! Niemniej jednak nie mam zamiaru do smartfona wracać, a wyzwanie „bez smartfona i facebooka” przeniesie się także i na grudzień. 

Hej!