Shorts, cz.1

No witam! Wczorajszy dzień do połowy okazał się być całkiem pechowym dniem, lecz jego druga część totalnie mnie zaskoczyła! Byłem na łyżwach i pomimo potężnego zmęczenia moje ciało jakoś odżyło i wzmocniło mnie energetycznie… No chyba, że to przez tę drugą osobę? 

Tydzień ten jest dziwnie dynamiczny i zarazem spokojny! Dziwnie pomieszany i wszystko co się ostatnio dzieje jest jednym wielkim pomieszaniem… Zacząłem ćwiczyć! Nie wiem czy powinienem o tym pisać, bo po moim ostatnim „wcześniejszym chodzeniu spać” nic nie pozostało! Niech ta dziwna energia pozostawi mnie w spokoju… chcę ćwiczyć!

Bez używek ciąg dalszy! Ciekawe co mnie czeka w marcu? To chyba czas na jakieś kolejne wyzwanie… lecz nie wiem jakie!