Zmiana w chaosie

No witam! Co jak co… niesamowite jak to wszystko niespodziewanie się rozwija! We wrześniu nie myślałem o tym jakie wyzwania będą następne, a one same się napędzają i odnajdują! Wszystko miało zakończyć się po październiku, a jest już luty i to dalej trwa! W międzyczasie zaliczyłem okres stagnacji i chaosu, z którego… wyszedłem ponownie rozwinięty i odmieniony! To niesamowite! Chaos trwający od połowy listopada do połowy grudnia zakończył się… wyzwaniem bez alkoholu! Przeprowadzka spowodowana malowaniem i wyjście z jaskrawego żółtego w pudrowy fiolet… Mój nowy ulubiony kolor! Nie wiem co przyniesie los, lecz to może być wszystko. Może też nie być nic! Ważne, by pamiętać, że okres stagnacji może przynieść coś zupełnie nowego i w dodatku zupełnie niespodziewanego! Niby tyle zmian, a ja ciągle taki sam… ale jednak nie! Choć jednak tak… Pogubić się można!

Do następnego czytania!